Kobieta

Strach przed drugim porodem

Mam na imię Marta i chciałabym podzielić się swoją historią, która będzie dotyczyć mojej ciąży (to już 30 tydzień). Jest to moja druga ciąża więc nie jestem całkowicie zielona w tych sprawach i nie przeraża mnie to tak bardzo jak to miało miejsce kilka lat temu. W domu mam już chłopczyka, który ma na imię Staś, a teraz w drodze jest dziewczyna i tu z kolei wraz z mężem rozważamy pomiędzy dwoma imionami Zosia lub Gabrysia. Ciąża przebiega niemalże podręcznikowo i wszystko toczy się takim torem jak powinno. Teraz nie mam żadnych wymiotów ani nudności czy też innych boleści, jest po prostu wspaniale. Maleńka rośnie jak na drożdżach a ja sama nawet nie przytyłam nie wiadomo ile bo raptem 10 kilko co przy mojej normalnej wadze, która wynosi 57 kilo to zdecydowanie dobry wynik. Jest jednak co mnie niepokoi i przeraża tak samo jak to było przy pierwszej ciąży a jest to oczywiście termin porodu, który zbliża się wielkimi krokami. Jestem wręcz tą sytuacją przerażona bo Stasia rodziłam naturalnie i mogę to opisać jednym dosadnym słowem, które idealnie odda to jak się wtedy czułam i tym słowem będzie „koszmar”. Liczę na to, że w przypadku porodu numer dwa wszystko będzie mniej bolesne i pójdzie szybciej. Pozostaje tylko trzymać za to kciuki.

Dodaj komentarz

Comment
Name*
Mail*
Website*