Kobieta

Ciąża i mój mąż

Jestem właśnie w siódmym miesiącu ciąży i szczerze mówiąc myślałam, że będzie to łatwiejsze przeżycie, ale okazało się to totalną katorgą zwłaszcza na tym etapie, na którym obecnie się znajduję. Jestem cała obolała, mam co chwilę jakieś absurdalne zachcianki typu chęć na zjedzenie ogórka kiszonego po tym jak zjadłam cały garnuszek lodów owocowych. Wiem, że to wszystko wywołane jest burzą hormonów i tym, że dziecko potrzebuje przeróżnych składników odżywczych, ale jeszcze chwila i po prostu oszaleję. Nie chcę nawet przywoływać tutaj tematu mojego małżonka, który dosłownie już przeze mnie osiwiał i ma mnie dosyć pod każdym względem. Wiem, że jestem marudna i nieznośna, ale nic na to nie poradzę i on powinien to rozumieć bardziej niż nikt inny w końcu to jego dziecko noszę w brzuchu i to on się bezpośrednio przyczynił do tego w jakim położoeniu się aktualnie znajduję. Powinien zacisnąć zęby i mnie wspierać za każdym razem kiedy tego porzebuję, a potrzebuję tego non stop, nie ma miejsca na przerwy. Pocierpi jeszcze trochę, ale później będzie cały w skowronkach gdy na świat przyjdzie nasza mała córeczka. Nadaliśmy jej imię Dominika i będzie naszą królewną, jej pokoik czeka aż się zjawi w domu.

Dodaj komentarz

Comment
Name*
Mail*
Website*